Magda & Markus

02/16/18


Zacznijmy od początku. Wszystkim, którzy tak jak ja pochodzą z okolic Zgorzelca, koniec sierpnia kojarzy się z regionalnym świętem Jakuby. Urząd Miasta Göerlitz, gdzie Magda i Markus brali ślub, znajduje się w samym epicentrum wydarzeń. Dotarcie tam okazało się nie lada wyzwaniem, ale klimat w tle i reakcje turystów wynagrodziły wszystko. Ze ślubu w zabytkowym ratuszu na pewno wspominać będę wstęp urzędniczki. W osobistych słowach opowiedziała ona historię miłości Magdy i Markusa i nie zapomniała nawet o ich kociej rodzinie. Ta przemowa była zaskoczeniem także dla Pary Młodej.

Naczelni organizatorzy własnego ślubu zadbali o wszystko w najdrobniejszych detalach. Większość dodatków szykowali sami, a część atrakcji (np. gazeta z ploteczkami z ich życia) była niespodzianką od rodziny. Ich wesele zdecydowanie wpisywało się w ideę slow wedding. Tańce zaczęły się dopiero kilka godzin po obiedzie, a pomiędzy był czas na odpoczynek, toasty i rozmowy w ogrodzie. Przyzwyczajona do szybkiego tempa polskich wesel, sama musiałam zwolnić (co przy moim robieniu 100 zdjęć na minutę wcale nie było łatwe). Potem była już tylko zabawa i tort… Tort też mi zapadł w pamięć. Może on wjechać na salę na wiele sposobów, ale spontanicznego gangnamstyle na powitanie ciasta jeszcze nie widziałam 😀 Magdo i Markusie, strasznie się cieszę, że Was poznałam. Dziękuję za masę śmiechu, za świetne rozmowy w trakcie i po sesji. Jak dla mnie, możecie brać ślub co rok!

Przygotowania, wesele, plener: Pałac Łagów
Ślub: Urząd Miasta Göerlitz
Dekoracje: MK Dekoracje

Jeszcze kilka słów Pary Młodej o naszej współpracy:

„Ania jest niesamowitą osobą, jest zawsze tam, gdzie coś się dzieje. Przez całe wesele prawie w ogóle jej nie widzieliśmy, a ona w tym czasie była wszędzie! Po otrzymaniu – jak to Ania nazwała „przystawki zdjęć”, byliśmy zachwyceni, ale tez nie mogliśmy uwierzyć kiedy ona w ogóle te ujęcia zrobiła?? Już nie możemy się doczekać zobaczenia reszty zdjęć, Ania była zdecydowanie jedną z najlepszych inwestycji w nasz ślub!” Magda

„The first pictures we received are just awesome. Even though we sometimes didn’t even recognize that Ania was there, she captured moments like I’ve never seen before – so naturally and full of real emotions! Even when we’ll be old, with you’re pictures we will always be able to remember the best day of our life’s! Thank you Ania!” Markus

Serdeczności Pałac Łagów 127 (…)

2 komentarze

Muzyczna sesja rodzinna

01/29/18


Sezon ślubny 2017 już dawno zamknięty i mam czas poświęcić więcej uwagi sesjom rodzinnym. Ostatnio coraz bardziej lubię takie tematy, więc dziś z przyjemnością chcę Wam pokazać sesję z Anią, Tomkiem, Julkiem i Felką. Każdy dzień tej rodzinki wypełniony jest muzyką. Chcąc nie chcąc, nawet mała Fela jest na to skazana już od urodzenia (a pewnie i wcześniej) 🙂 Akademia Muzyczna okazała się więc idealnym tłem do naszej sesji. Sami zobaczcie, tylko ostrzegam: będzie wesoło i głośno!

Serdeczności sesja rodzinna Wrocław 001 (…)

2 komentarze

The best of Serdeczności 2017

01/10/18


Czas na wykonanie dorocznego rachunku sumienia. Moment dla każdego fotografa bardzo trudny, bo to jakby zapytać matkę, które dziecko kocha bardziej. Przeglądając wszystkie foldery, widzę, że jest jeszcze mnóstwo historii, którymi chcę się z Wami podzielić. To, co zobaczycie poniżej to tylko skrót, zdjęcia moje bardzo ulubione i bardzo subiektywne. Pod filmem zamieściłam kadry tradycyjnie po kolei, dla tych, co wolą we własnym tempie. Macie jakiegoś zwycięzcę roku? Dajcie znać!

Fotograf ślubny Wrocław 001
(…)

Comments (0)

Sesja ślubna w górach – Ania & Eryk

12/21/17


Pomysł na sesję w górach pojawił się już na naszym pierwszym spotkaniu. Potem było tez dużo innych pomysłów i zastanawialiśmy się, czy warto ryzykować ze względu pogodę w górach. Ale że marzenia warto spełniać, bardzo się cieszę, że jednak udało nam pokonać listopadowe lenistwo i w końcu w góry pojechać. Tym bardziej, że Ania i Eryk wybrali piękne miejsce na sesję ślubną – Mały Staw w Karkonoszach nieopodal schroniska Samotnia. Byłam już w tym miejscu kilka razy i za każdym razem jestem tak samo oczarowana… Ale poza widokami, cały ten dzień był super. Nasze rozmowy w drodze, reakcje turystów na parę młodą, wyścig by zdążyć przed zachodem słońca, a na koniec tradycyjny obiad w schronisku. I to wszystko też zobaczycie na zdjęciach 🙂 Miłego oglądania!

Sesja ślubna samotnia 034
(…)

3 komentarze

Ślub Martyny i Adama

12/06/17

Swojego czasu nałogowo przeglądałam wszystkie oryginalne śluby pokazywane na zagranicznych portalach. Zachwycałam się parami, które mają masę pokręconych pomysłów i odwagę, by organizować ten dzień po swojemu. I cichutko marzyłam, żeby mi też było dane takie śluby fotografować. Wyrzucałam więc z portfolio nudne zdjęcia i zamieszczałam nietypowe kadry, zastawiając pułapkę na ludzi, którzy szukają czegoś innego. I na szczęście wcale nie musiałam długo czekać!

Martyna i Adam zdecydowali się na ślub w klimacie lat 60. Wybór takiego motywu przewodniego w ich przypadku nie był zaskoczeniem. Adam, ze względu na swój zawód, połowę życia spędza na pchlich targach i olx. Wyszukuje skarby, przerabia, daje rzeczom drugie życie. Martyna do tego pasjonuje się scrapbookingiem, więc ślub był dla nich dwojga świetnym pretekstem, żeby wyżyć się artystycznie. Moment, kiedy wchodzicie na salę i widzicie efekt miesięcy Waszej pracy, jest podobno bezcenny 🙂 Zwróćcie uwagę na wszystkie detale w dekoracjach! Mi chyba najbardziej spodobała się maszyna do pisania jako zamiennik tradycyjnej księgi gości. Wszystkie drobiazgi wywoływały uśmiech na twarzach gości i mam wrażenie, że wpłynęły też na ich dobrą zabawę. Dla mnie na pewno będzie to niezapomniany dzień.

Poprosiłam też Martynę o kilka słów:

„Myślę, że w dniu ślubu najważniejszy był dla nas brak stresu. Obydwoje byliśmy świadomi, że przecież to jest dzień, w którym obok siebie mamy ukochaną osobę, z którą chcemy spędzić życie i to jest najważniejsze. To miało swój wyraz w przysiędze wypowiedzianej przez nas samodzielnie, a nie powtarzanej za księdzem. Od samego początku, kiedy zaczęliśmy planować ślub i wesele, byliśmy pewni, że tak właśnie chcemy zrobić. Polecam każdemu. Z całego ślubu najlepiej zapamiętałam właśnie ten moment – składania przysięgi. W tamtej chwili czułam, jakbyśmy byli w kościele tylko we dwoje, bo mówiliśmy tylko do siebie. Jestem zadowolona, że wszystko zaczęliśmy planować wcześniej, spokojnie dążyliśmy do tego, co zaplanowaliśmy, to też nam zaoszczędziło stresów w dniu wesela. Trzeba ten dzień wziąć na luzie i z radością :)”

Ślub: Parafia p.w. Świętej Rodziny w Tychach
Wesele: Dom przyjęć Markowy w Pszczynie
Rękodzieło Martyny: Pysierele
Sklep Adama: Historia Nova

ślub retro 064 (…)

Comments (0)

Sesja narzeczeńska Asi i Adama

11/24/17


Lubię ten moment w roku. Czas, kiedy dni są takie krótkie i większość ludzi najchętniej spędziłaby je jako burrito pod kocem. Ja ze względu na swoją pracę od kilku dobrych lat kojarzę ten czas z czymś innym. Kilka dni temu oddałam ostatni materiał ślubny w tym roku, w końcu mam więcej czasu dla bliskich i nadrabiam zaległości wśród przyjaciół i rodziny. Ale to chyba jednak uzależnienie, bo myśli już krążą wokół sezonu 2018. Jednym ze ślubów, na które czekam z niecierpliwością będzie ślub Asi i Adasia. Dziś chcę się podzielić z Wami zdjęciami z naszej sesji narzeczeńskiej, którą wykonaliśmy kilka tygodni temu. Asia i Adam kilka godzin biegali ze mną jak wariaci szukając idealnych do zdjęcia promieni słońca wpadających przez konary drzew. Zobaczcie nasze zdjęcia i uwierzcie, że jesień jest fajna 🙂

Makijaż: Daria Gerstel

Ps. Wiedzieliśmy nawet sarnę! Ale niestety refleksem się nie popisałam i dowodów fotograficznych brak…


sesja narzeczeńska las 018
(…)

Comments (0)

Ślub Pauliny i Pawła

11/07/17


Gdy pan młody skręca nogę na wieczorze kawalerskim (podobno na trzeźwo, ale to pewnie tylko oficjalna wersja) to zabawa na weselu staje pod znakiem zapytania. Na szczęście impreza była kilka tygodni wcześniej, Paweł zdążył z rehabilitacją i na weselu już fikał jak kózka. (Teraz wszystkie przyszłe panny młode notują: wieczór kawalerski powinien się odbyć minimum miesiąc przed ślubem.) Szkoda byłaby tym większa, że gdy wspominam ten dzień, od razu myślę o zabawie, którą prowadzili Jacek i Magda. Ten szalony duet szybko rozbudził pełen potencjał drzemiący w gościach Pauliny i Pawła 😀
Paulinę i Pawła możecie już kojarzyć z naszej sesji narzeczeńskiej. Pojawił się na niej motyw podróży i nie inaczej było na ich ślubie. Ich wspólna pasja przewijała się przez cały dzień i zobaczycie to też na zdjęciach. Nawet pełne osobistych słów podziękowania dla rodziców nagrali podczas podróży! A na sesję uciekliśmy w Kotlinę Jeleniogórską i zrobiliśmy zdjęcia, które z powodzeniem mogłyby uchodzić za plener śluby w Toskanii 🙂 Zobaczcie materiał do końca a przekonacie się, że Polska jest naprawdę piękna!

Ślub: Kościół Uniwersytecki we Wrocławiu
Wesele: Hotel Wodnik 
Zabawa: Bajon – Odlotowe wesela 
Film: VN Studio
Dodatki panny młodej: Decolove 
Plener: Domnumer 10 i Pałac Lenno

dobry fotograf Wrocław 069

(…)

Comments (0)

Magda i Maciek – sesja ślubna we Wrocławiu

10/18/17

Zaczyna się tak: spotykam się z parą i już na wstępie dostaję od nich ostrzeżenie, że oni nie lubią zdjęć, nie umieją pozować i generalnie mają traumę związaną z uwiecznianiem swojego wizerunku. Ja przekonuję, że będzie dobrze, a oni kiwają głowami i udają, że mi wierzą. A potem na sesji okazuje się, że może jest trochę dziwnie, ale po 15 minutach jest już całkiem fajnie. A potem widzicie zdjęcia i już w ogóle jest bardzo fajnie 🙂 To się powtarza w 90% przypadków!

Nie inaczej było z Magdą i Maćkiem. Pierwszą część sesji zrealizowaliśmy w codziennej stylizacji we Wrocławskim Ogrodzie Botanicznym. Potem miała nastąpić sesja ślubna, ale był mały fuckup i wypożyczanie ze sklepu muchy dla Maćka… co wcale mnie nie zaskoczyło, bo był kiedyś taki jeden pan młody, co nie zabrał spodni na sesję i na jego tle wszyscy zapominalscy wypadają blado. Akcja mucha została zakończona powodzeniem, M&M wskoczyli w ślubne stroje i pochodziliśmy trochę po Wrocławiu. Energia była super i myślę, że to widać na zdjęciach. Zobaczcie, czy miałam rację, że wyjdzie dobrze 🙂

Ps. Ostanie 10% to rzadki gatunek ludzi, którzy lubią zdjęcia (naprawdę, istnieją tacy).

Podczas sesji ślubnej i narzeczeńskiej para spaceruje po Wrocławiu i spędza razem czas.

(…)

Comments (1)

Sesja ciążowa Kasi i Marcina

10/04/17

Dziś mała przerwa od białych sukienek i garniturów. Chciałam się z Wami podzielić przemiłym popołudniem, który spędziłam z  Kasią i Marcinem. To był dzień na kilka tygodni przed pojawieniem się Poli na świecie. Ten czas, kiedy Kasia z Marcinem byli jeszcze wyspani i wypoczęci… Ale teraz ich życie zostało już wywrócone do góry nogami 😛 Kasiu i Marcinie – dziękuję za zaufanie i trzymam kciuki za całą rodzinkę 🙂

sesja ciążowa Wrocław 16 (…)

2 komentarze

Maja i Mateusz – sesja plenerowa

09/02/17


Ten post będzie o ludziach i tańcu. Że taniec zbliża ludzi, wiadomo nie od dziś, a przykład Mai i Mateusza tylko potwierdza teorię. Wszystko zaczęło się od wspólnych lekcji tańca i bzik jednoosobowy stał się bzikiem wspólnym. Stąd już do miłości bardzo blisko 🙂 Maja i Mateusz zatańczyli na weselu najpiękniejszy pierwszy taniec, jaki dotychczas widziałam, inny niż wszystkie i pełen prawdziwej namiętności. Całe wesele było naznaczone ich pasją: niespodziankowy taniec z tatą, pokaz z grupą Al Mara i występ w wersji bis po oczepinach. Od razu wiadomo było, że nasza sesja też będzie o tym. Trzeba było jeszcze znaleźć odpowiednie miejsce, co nie okazało się wcale takie proste. Ostatecznie znajomy ksiądz poratował nas dachem – takim, jakim sobie wymarzyłam, z pięknym zachodem słońca. W dodatku  był to ksiądz, który uczestniczył w ich ślubie, więc wszystko zostaje w rodzinie 🙂 Zapraszam Was do ich świata, przez łąki zielone i lasy, po pierwszy taniec zatańczony specjalnie dla mnie na dachu. Było warto, dziękuję!

Ślub Mai i Mateusza 642 (…)

3 komentarze

Balloons theme by
Moargh.de